czwartek, 31 marca 2011

Ryōan-ji

Park przy światyni Ryōan-ji - Kioto.
Niezwykłe miejsce.
Cisza, kontemplacja.
Zieleń
i szum wody.

DSLR A100 + 11-18mm


Pamiętam upał i niesamowitą wilgotność powietrza...
Po kilku godzinach łażenia po Kioto marzyłem już tylko
o klimatyzowanym pokoju i zimnym piwie Kirin:)

wtorek, 29 marca 2011

Empty glasses

Czekając na nalanie.
Można pić z tak wykwintnego szkła.
Można pić tak po prostu "direct"
czyli bez pośrednika :)

DSLR A100 + nomen omen setka makro na dwa osiem


Puste kieliszki nastrajają mnie melancholijnie.
Prawie słyszę jak świszczy w nich wiatr...
...kieliszki nigdy nie powinny być puste...

poniedziałek, 28 marca 2011

Widok na Orco Tower spod Dworca Centralnego

Widok na Orco Tower spod Dworca Centralnego
No wiec wysiadłem dziś około jedenastej
z głową zapchana tysiącem i jedną myślą
(cos jak w tych wschodnich baśniach)
Tak konkretnie to wysiadłem na Centralnym od strony Mariotta
bo z drugiej remont jest…
Zapaliłem, wyjąłem aparat, pstryknąłem.
Poprawiłem drugi raz.
Jest:
NEXio + zoom


Powyższe zdjęcie jest przykładem obserwacji świata
w czasie palenia papierosa.
Nie wiem czy to ma jakiś związek :)

niedziela, 27 marca 2011

Zdjęcie z końca lat osiemdziesiatych ubiegłego wieku. :)

Trafiłem ostatnio na stare zdjęcie,
na którym jestem sfotografowany z "leninówka" na głowie.
(miałem wtedy chyba szesnaście lat) Znalazłem też krótką notatkę
z początku dwudziestego pierwszego wieku:


"Gdy mieliśmy szesnaście lat
Byliśmy nieco szaleni
Odważni
Szczęśliwi
Zabawni
Otwarci
Chwilami poważni
Świat stał przed nami jak wyspa do zdobycia.
Przez barbarzyńców.
Gdy mieliśmy szesnaście lat
Byliśmy całkiem szaleni

...i tylko nie wiem
czy braliśmy nasze marzenia serio,
czy przeczuwaliśmy ich pogrom."

Gdy to pisałem musiałem mieć raczej kiepski nastrój.
...
Gdzieś w okolicach 1989, czyli to pewnie był Zenit albo Fed. Kto jest autorem zdjęcia niestety nie pamiętam...
..

sobota, 26 marca 2011

Lesio i Dexter

Nie ma się co rozpisywać o tym zdjęciu.
:)
Na zdjęciu znajdziecie, młodego człowieka którego którego mysli bładzą w nieznanych mi zupełnie rejonach.

SLT A55 + 35mm/1.8

piątek, 25 marca 2011

Okolice Żywca

Tak dla odciągnięcia uwagi
od braku zdjęcia z dzisiejszej jazdy pociągiem,
klasyczne dość ujęcie Żywiecczyzny.
(Nawiasem mówiąc słowo nie do wymówienia :) )

A900 + 28mm/2.8

"Podróż po miłość"

Jadę sobie teraz dość mocno przepełnionym pociągiem.
Bywa i tak, w korytarzu siedzi młoda dziewczyna.
Czyta książkę „Podróż po miłość”
(Kątem oka przeczytałem z okładki)
… a pociąg mknął przez rozmoknięty wczesnowiosenny pejzaż…

Zdjęcie wkrótce jak bohaterka się zgodzi :)

czwartek, 24 marca 2011

Piwo w Kolonii

Scenka uchwycona w ogródku piwnym nad Renem.
Ładne światło, miło powspominać ciepełko jesiennej Kolonii.
I smak tamtejszego piwa :)


NEXio pięć z Jupiterem 85mm/2

środa, 23 marca 2011

Mój przyjaciel

Dość nietypowy portret, jakaś restauracja, gdzieś w Polsce.
Piotrek Parvi, mój kumpel.
Pstryknąłem to Alfą setką z obiektywem pięćset milimetrów ef osiem.
tylko gdzie to było????

wtorek, 22 marca 2011

Senne miasteczko

Kolejna odsłona Czarnkowa.
Senne miasteczko widziane w zimny niedzielny poranek.
Widok z Góry Krzyżowej jest już strasznie ograny, szukałem więc troszkę innego kadru.

poniedziałek, 21 marca 2011

Nocna jazda taksówką

Noc
Właściwie, te trzy litery dają nieprawdopodobną ilość skojarzeń.
Od seksu, po samotność i strach.
Od widoku księżyca po chłód dworcowej poczekalni.
Zasypianie w kolejnym hotelu, po kolejnej podróży.

"Nie widzę w tym nic złego, że czasem gdy
Szukam gdzieś noclegu, a miasto już śpi
I tylko nocny bar skusi bym mógł
Tę zazdrość stłumić i zwalić ją z nóg" *

Trudno przed tym uciec, nawet teraz.
Nawet kiedy wracam do domu.
Taksówką.
/
/
/
/
* Wojtek Waglewski "To nic złego"

NEX5 + adapter + Jupiter 85mm/2

Czarnków - Społem

Wczoraj byłem dosłownie pół godzinki w Czarnkowie.
Poniżej sklep Społem. Sklep jak sklep, ale ciekawostką jest to że neon się zachował, ma już chyba prawie pół wieku.
W pewnym sensie to zabytek, małej stabilizacji lat sześćdziesiątych :)
Zdjęcie strzelone bardzo w biegu, ale może jutro już neonu nie będzie...

NEXio + Jupiter 1.5/50mm

niedziela, 20 marca 2011

Płonąca gitara

Pojechałem kiedyś do mojego przyjaciela
w celu złapania pionu psychicznego.
To był akurat bardzo,
bardzo trudny czas w moim życiu.
Chciałem jakiegoś katharsis,
mogło być nawet alkoholowe.
(to zwykle co jakiś czas pomaga :) )

Żeby przejść w sposób symboliczny
do kolejnego etapu życia...
...spaliłem gitarę.
Trochę chodziło o efekt psychologiczny, trochę chodziło o performens,
trochę chodziło o fascynację muzyką i ogniem.
Oczywiście miałem przy sobie aparat, więc mam kilka zdjęć
z tego spektaklu bez widzów.
Choć nie całkiem bez widzów.
Był Arek, ja, ogień, szum wiatru znad łąk,
trzask pękających strun,
basowy odgłos płomienia dudniącego w pudle rezonansowym
i uczucie ulgi. Choć jak się potem okazało tylko na chwilkę.
Miałem wrażenie że nawet Noc była zaskoczona tym co te świry wyprawiają.

Arek, musimy to kiedyś powtórzyć z większą ilośćią gitar!

Nikon E8800

sobota, 19 marca 2011

11km down.

Dziś z archiwum wybrałem abstrakcję wymyśloną przez naturę.
Przed Państwem - Syberia :)

Już nie pammiętam jaka alfa,
strzelone w drodze z Japonii.

piątek, 18 marca 2011

Kapsuła czasu

Cały czas jestem w trakcie przeszukiwania płyt
w poszukiwaniu moich starych zdjęć.
Zgrywam je sobie na przenośnego twardzielka.
Dzięki temu śmigając teraz pociągiem IC mogę coś znaleźć :)
Zdjęcia są jak kapsuła czasu,
znalazłem kilka dni temu zdjęcie Czarnkowskiego rynku.
Zrobiłem je jakieś 10 lat temu,
niestety nie znalazłem oryginalnego pliku,
mam tylko fotkę „w stanie pod net”
Dla mnie, to zdjęcie jest o tyle ciekawe,
że dziś oprócz kościoła nie ma już nic z rzeczy na nim uwiecznionych.
Rynek zmienił się całkowicie, jest przebudowany,
ma nową nawierzchnię, otrzymał fontannę, rzeźbę Jana z Czarnkowa,
nie ma już czołgu, są nowe ławeczki.
Duże kontrowersje wzbudzał właśnie czołg.
Wielkie czerwone gwiazdy, napisy wyłącznie w języku rosyjskim.
„Nasze dielo prawoje” na postumencie.
Cytat z medalu
"Za zwycięstwo nad Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej 1941-1945"
Dla nas wojna zaczęła się w 1939.
Jako dziecko nie mogłem zrozumieć rozbieżności tych dat.
Ten czołg towarzyszył mojemu dzieciństwu.
Pamiętam jak w którąś z Wielkich Rocznic przyjechała jakaś kompania
i oddała salwę honorową pod czołgiem.
Omal się nie przewróciłem taki był huk.
W osiemdziesiątym pierwszym stał na tym placu patrol.
Pamiętam to jak przez mgłę.
Czołg całe szczęście pozostał w Czarnkowie,
prochy sowieckich żołnierzy też,
ale przeniesiono je na cmentarz.

Rozpisałem się…
Od naciśnięcia na spust migawki minęło raptem 10 lat
a zobaczycie na zdjęciu Czarnków którego już nie ma.
MOŻE PO TO WŁASNIE JEST FOTOGRAFIA??
MOŻE TO JEJ NAJWIĘKSZA WARTOŚĆ???

Olympus E10
o ile pamiętam :)

czwartek, 17 marca 2011

Tanie efekciarstwo:)

Siedzę sobie teraz w hotelowym barze, nie zrobiłem dziś
żadnego sensownego zdjęcia, mimo że prowadziłem warsztaty foto.
Wczoraj natomiast miałem dużą przyjemność spotkać się z Markiem Poźniakiem.
Długo gadaliśmy o fotografii, choć jak znam siebie to głównie ja mówiłem....
Gdzieś tam we mnie siedzą mimowolne pokłady słów,
kopalnie słów, wagony słów, węglarki słów....
Żadne tam, prawdziwe złoto diamenty perły, za to bardzo wiele sztucznej biżuteri.
Większości z tych słów wolałbym nie powiedzieć.
Ale co ja poradzę...
:)
Dzięki Marku za spotkanie.

Zastanawiałem się czy w ogóle pokazać tę fotkę.
Pomyślałem sobie że to tanie efekciarstwo.
Pewnie tak jest :)

DSC R1, 2005 Bydgoszcz

środa, 16 marca 2011

Twórca i tworzywo zarazem.

Andrzej Dobosz w Rejsie mówił ze nie może być jednocześnie twórcą i tworzywem.
Jest to teza do rozważenia.
Ostatnio zajrzałem do Internetu co słychać u Zbyszka Trzeciakowskiego.
Faceta poznałem wiele lat temu. To prawdziwy freak sztuki.
Jak się okazało BYŁ. Nie żyje. Był artystą radykalnym, totalnym.
Był twórcą i tworzywem.
Ja nie jestem, ani radykalny, ani totalny, ale zrobiłem sobie autoportret.
Zostałem tworzywem. I twórcą zarazem.
Kreatorem siebie. Jak każdy.
Żyję.

A900+50/1.4

Kopernika - Poznań

Mrówki tworzą złożone społeczności o wyraźnej strukturze hierarchicznej i ściśle przydzielonych obowiązkach.(...)
Mrówki żyją w zorganizowanej społeczności,
w której każda z nich odgrywa przypisaną sobie rolę,
przyczyniając się do właściwego funkcjonowania całego mrowiska.
Setki tysięcy mrówek żyją w społeczności (...)
Cały czas pracując(...)
Info za Wikipedią

Niby nic nowego, ale takie skojarzenie sie samo nasuwa.
NEXio + Jupiter 135mm od Zorki :)

Całe szczęscie, dla mnie głównym skojażeniem
z frazą "wielka płyta"
jest płyta „Blues” Brekautów, „Gra-żonie” Wagla
czy inny tam „The Wall”

wtorek, 15 marca 2011

Pianówka

Zauważyłem ze coraz bardziej mitologizuję moje rodzinne strony.
Kiedy o nich mówię, mam na myśli nie tylko Czarnków w którym się urodziłem.
W zasadzie jako moje rodzinne strony traktuję dolinę Noteci.
Gdzieś między Kuźnicą Czarnkowską a Wieleniem.
Kiedy myślę o tych stronach, widzę mgły unoszące się nad łąkami,
zachody słońca które oglądaliśmy z Arkiem ze wzgórz nad rzeką.
Czuję zapach lasów bukowych jesienią, smak bukowych orzechów i jeżyn.
Najbliższym fantastycznym miejscem, blisko bloku w którym mieszkałem
pierwsze dwadzieścia lat życia była wieś Pianówka.
Wzgórza niemal jak z teledysku "Wuthering Heights" Kate Bush,
a z drugiej strony płaskie jak stół nadnoteckie łąki.
Uwielbiałem chodzić wzdłuż torów kolejowych.

Kilka migawek z 2006:




Wszystkie zdjęcia DSLR A100

poniedziałek, 14 marca 2011

Dialog z karuzelą

Kilka dni temu zamieściłem zdjęcie karuzeli:
http://wylegala.blogspot.com/2011/03/cos-krece.html
Dziś chciałbym pokazać nieco inne podejście do problemu karuzeli.
Oglądając po raz kolejny pierwsze zdjęcie karuzeli,
pomyślałem sobie że pokazałem karuzele,
jakby z punktu widzenia postronnego widza.
A co widzi karuzela??
Co czuje nie wiem, co widzi mogę pokazać.
Przedtem tylko kręciłem,
teraz jestem zarówno kręcącym jak i kręconym.
Dialog w sprawie wirowania:


NEXio piąty z szesnastką dwa.osiem

Hipnotyzer

Taka mała wprawka czy da sie kota sfotografować z pierścieniem makro i Jupiterem 3 (50/1.5) i oczywiście z udziałem NEXia.
Zdjęcie zrobione przy całkowicie otwartej przysłonie, domowym oświetleniu, po prostu na kanapie.


Jakiś czas temu w opisie wrażeń z fotografowaniem NEXem-5 mój kolega Sławek Nakoneczny użył określenia NEXio.
Bardzo mi się to spodobało, do tego stopnia że złapałem się na tym że sam tak mówię na mojego NEXa :)

niedziela, 13 marca 2011

Christ & devil

Zdjęcie zrobione dziś.
Ściana szkoły jest jak widać frontem walki ideologicznej.
Moją uwagę zwróciła forma, przedstawienia Chrystusa.
Jest taka bizantyjska, ikoniczna - smukła twarz,
wąski nos, niemal idealna symetria.
Skupione, nieobecne oblicze, człowieka który jest już w glorii, ale wie co przeszedł.
Diabeł wygląda jak z lichego raperskiego,
gangsterskiego teledysku.
W sumie słabo.
Mam wrażenie że nie ma szans z siłą duchową Tego wyżej,
z tym łańcuchem na szyi bardziej wygląda jak
breloczek niż władca Ciemnej Strony Mocy.

NEXio + 18-55

sobota, 12 marca 2011

Poznań Malta

Dziś miałem długi dzień, otwarliśmy nowy sklep Sony.
Dużo się działo, odwiedziło mnie kilku znajomych, no i był też gość specjalny :)



NEXio pięć plus szesnastka.

piątek, 11 marca 2011

Trochę koloru_ Tokio

Dzieje się teraz w Japonii.
Poniżej sielski obrazek z Tokio.



A900 + 28mm/2.8

Coś kręcę...

Dość dosłownie potraktowany temat.
Karuzela jaka jest każdy widzi.
Jednak żeby pokazać czym jest karuzela trzeba ją zakręcić,
trzeba kręcic by prosto dojść do celu.
Na zdjęciu karuzela pokazana w  sposób mocno karuzelowy :)



czwartek, 10 marca 2011

Bronek

Spotkałem się dziś z Andrzejem Waligórą vel Bronek.
Było fajowsko, gadaliśmy o tym, czym jest istota fotografii.
Jakimi drogami w fotografii iść można.
Na jakie bezdroża trafić trzeba.
Czym jest lokalny patriotyzm.
O nowych pomysłach i projektach dokumentacyjnych.
O NEXie. (Andrzej ma NEXia trzy)
Nie byłbym sobą gdyby nie skończyło się na Noteci i przyległościach :)
Bronek, dzięki, i do zobaczenia, mam nadzieję wkrótce.
Może na żelaznych szynach, między Czarnkowem a Krzyżem :)
Tyle jeszcze jest do utrwalenia w kadrze…





 NEXio + Jupiter 3 czyli 50/1.5


środa, 9 marca 2011

Odnalezione zdjęcie

Kolejne zdjęcie z dyskowych wykopalisk.
Zdążyłem nawet zapomnieć że je zrobiłem.
To jest właśnie efekt cyfrowej nadprodukcji.
Ostatnio się bardzo ograniczam jeżeli chodzi ilość wystrzelanych kadrów.
Kiedyś przyszło mi do głowy że w dzisiejszych czasach robi się tak dużo zdjęć
że nie ma najmniejszych szans by wszystkie zostały kiedykolwiek,
przez kogokolwiek, łącznie z autorem obejrzane.
Dawno temu pewien stary (dosłownie) fotograf powiedział mi
że podstawa to archiwizacja. To było tekst w stylu:
„Jak nie umiesz archiwizować to nie rób zdjęć wcale, bo i tak ich nie znajdziesz”
Coś w tym jest.
Czasami słyszy się że odnaleziono jakieś archiwum zdjęć sprzed lat.
Stare zdjęcia to wzruszające świadectwo czasu.
No właśnie…
…już widzę nagłówek jakiejś gazety z 2189r
„Odnaleziono twardy dysk Western Digital z początku XXI wieku.
Naukowcy starają się go odczytać. Niestety nie jest to łatwe,
mimo że urządzenie zachowało się w doskonałym stanie.
Jeżeli  uda się odczytać ten dysk to być może
lepiej poznamy życie naszych przodków.”

Zwoje z Qumran przetrwały, dagerotypy przetrwały,
co do trwałości zapisu cyfrowego mam wątpliwości.
Chyba musze więcej drukować, podobno fotki z drukarki termo-sublimacyjnej
przechowywane w albumie mogą lekko licząc przetrwać 100 lat
Mam taką drukarkę, trochę się uspokoiłem……
:)
DSLR A900 + Zeiss Sonnar 135/1.8

wtorek, 8 marca 2011

IC

Kolejny odcinek nieustającej historii kolei żelaznych.
Zdjecie zrobione dziś, tuż przed wjazdem na stację Warszawa Centralna.
Wars opustoszał, a swiatło namalowało obraz.

Sponsorem odcinka jest IC, NEX 5 i Jupiter 3 na f2.8

Kwiatek dla dziewczynek :)

Co prawda jak miałem z piętnaście lat to śpiewaliśmy z kolegami:
"ósmy marca - dzień padalca", teraz jednak poglądy mocno mi się zmieniły.
Więc dziewczyny "wszystkiego naj!"


niedziela, 6 marca 2011

Jeszcze nigdy...


Jeszcze nigdy tak wielu… fotoamatorów…

Zaczyna się niemal od Churchila  :) Ale do rzeczy. W związku z moją pracą spotykam się często z fotoamatorami. Zaglądam na fora dyskusyjne. Czytam to wszystko i… …………………………………………………………………..
odnoszę wrażenie że zaszły ogromne zmiany w mentalności fotoamatorów.
Jeszcze nigdy nie mieli oni do dyspozycji tak zaawansowanych technologii,
nigdy wcześniej nie mogli w dość łatwy sposób
osiągać takich wyżyn technicznych jak w tej chwili.
Nigdy do tej pory fotoamator nie miał do dyspozycji tylu narzędzi
o których jakiś czas temu mógł marzyć zawodowy fotograf….
…i chyba jeszcze nigdy fotoamatorzy nie byli tak skoncentrowani na
 technicznym aspekcie tego hobby, 
i nigdy tak bardzo nie narzekali na swój sprzęt jak teraz.
Przyznam się że kiedyś też byłem „śrubkologiem”
i dość często zmieniałem aparaty.
Powody dla których to robiłem były jednak
zupełnie innej natury niż ma to miejsce obecnie.
Przez jakiś czas np. fotografowałem Yashicą FX 2000,
fajny sprzęt, ale po jakimś czasie doszedłem do wniosku
że brakuje mi po prostu automatyki czasu… 

że brakuje mi po prostu automatyki czasu… 
O ile dobrze pamiętam potem był Pentax ME Super, miał tryb A,
ale po jakimś czasie zaczęło mi brakować pamięci pomiaru AEL. :)
Potem zacząłem robić zdjęcia na koncertach i pomyślałem że
przydałby się punktowy pomiar światła (tak mi się przynajmniej wydawało)
więc w moim arsenale pojawił się „wszystkomajacy” Canon T90…
Po jakimś czasie okazało się że najwięcej jednak robię zdjęć krajobrazowych
i zabawa skończyła się na Pentaconie Six
z arsenałem optyki, zarówno radzieckiej jaki enerdowskiej.
Potem zaś okazało się że cały ten bajzel waży zdecydowanie za dużo,
wymaga bardzo solidnego statywu (uderzenie lustra).
Czasami zwyczajnie nie chciało mi się z tym wszystkim wychodzić z domu.
Gdzieś tam pomiędzy tymi wszystkimi sprzętami pojawiła się moja do dziś niewygasła miłość:
Lustrzanki dwuobiektywowe.
Małe, lekkie, dyskretne, bardzo dobre pod względem jakości.
W mojej torbie pojawił się oczywiście Rolleiflex Automat z 1937
a potem Yashica Mat 124G  z lat sześćdziesiątych.
Do tych aparatów świetnie pasuje hasło które dziś pojawia się przy NEXie:
Roam like a tourist
Shoot like a pro.
W dodatku fotografując NEXem mam z reguły odchylony ekran
i fotografuję z wysokości pasa.
Tak jak Yashicą TLR :)
Kiedy cofam się w czasie, do początków lat dziewięćdziesiątych 
fot. Arek Kościelski.


Odnoszę wrażenie że dziś narzekanie na szumy, wizjery,
AeFy, guzikologie itd. to tematy zastępcze.
W wielu sytuacjach takie dyskusje
maskują niewielką praktykę, 
odciągają uwagę od zasadniczego pytania:
Po co, i co chcę fotografować?
Czym, to dziś moim zdaniem sprawa całkowicie drugorzędna.
Zresztą jak mawia mój przyjaciel:
Dzisiaj Internet jest pełen wybitnych teoretyków:)

sobota, 5 marca 2011

Dzbanek Na Sos Sojowy

Jeszcze jeden głos w sprawie estetyka vs treść.
Szczerze mówiąc sfotografowałem ten dzbanek
poszukując nowej formy dla starej treści.

Wykonałem to zdjęcie taką sama techniką
jak tło dla mojego bloga.

Sprawdziło się na ścianie pomyślałem,
to może sprawdzi się również przy obiekcie przestrzennym.

Oto Dzbanek Na Sos Sojowy: 


 NEX 5 + Jupiter 9, 2/85mm + laserowy pointer 

piątek, 4 marca 2011

...bokeh


Przeglądając ostatnio kilka portali ze zdjęciami
doszedłem do wniosku że fotki z bardzo mała głębią ostrości
automatycznie są wyżej oceniane.

Najlepiej jeszcze jakby miały ładne światełka w nieostrościach.
W takich wypadkach artyzm jest rzeczą oczywistą.
Jeszcze raz:

·        Bardzo płytka głębia

·        Światełka


NEX 5 +Jupiter 3 1.5/50mm 
Poznan Stary Rynek
Efekt murowany.
W zasadzie to taki znakomity fotograficzny samograj,
tak jak moje ulubione listki pod światło :)
 SLT A55 + 70-400G
Poznan Lasek Marceliński
 …a już w ogóle bajer jest wtedy, gdy mamy:

·        Bardzo płytką głębię

·        Światełka

·         No i listki


DSLR A100 + 35mm/1.4
Paryż, bulwar nad Sekwaną

Powodzenia w poszukiwaniu fotograficznych samograjów :):):) 

czwartek, 3 marca 2011

Kto jest patriotą.

Kto jest Patriotą?
To zdjęcie zrobiłem, według exifa w 2000 roku.
Napis „kto jest patriotą” podobno (Arek, dobrze pamiętam?) 
zrobił mój kolega, przyjaciel, kumpel z klatki.
W tym samym roku opuścił padół łez zwany Tym Światem.
Bo jak wiadomo odchodzi się na Tamten Świat.
Z drugiej jednak strony tamten świat odchodzi.
Przynajmniej dla mnie.
Świat idei,
gdy mieliśmy po szesnaście lat, dyskutowaliśmy o przyszłości…
Nic się nie zgadza, nic nie wyszło tak jak miało być.
…ale nie jest gorzej, jest inaczej. W sumie fajnie jest.
Pozostaje pytanie pozostawione przez mojego przyjaciela:
„kto jest patriotą?”
Choć, tak szczerze mówiąc, pytania właściwie już nie ma.
Był remont elewacji.

Kodak DX 3900 
Czarnków, ul. Sikorskiego, 2000r 


środa, 2 marca 2011

Szczecin

Kilka dni temu pisałem o DSC-R1.
Znalazłem dwa ujęcia Szczecina "złapane" w czasie króciutkiego spaceru po Wałach Chrobrego pięć lat temu.



DSC R1
2006

wtorek, 1 marca 2011

Świetlica-Poznań-Meskal

Wczoraj po dłuuugiej przerwie dotarłem na spotkanie
Świetlicy – kolektywu fotograficznego.
Miło było spotkać ponownie kumpli
i zapomnieć o pikselach-srelach, szumach-srumach itd.
Dyskusja o dekonstrukcji obrazu miasta to było coś,
za cała resztę zapłacisz Mastercard.
…a tak zupełnie serio ekipa jest fascynująca, żałuję że nie mogę częściej  „chodzić na” Świetlicę.
Boguś dzięki za maila.!

Poniżej, spontaniczny projekt fotograficzny :)
Zdjęcia powstały przy pomocy NEXa3 z przytrzymywanym w ręce
tajemniczym obiektywem Carl Zeiss Jena o ogniskowej 50mm i niewiarygodnej jasności f/0.77
Prawdopodobnie to obiektyw do rentgena.
Po przyłożeniu do NEXia okazało się że można fotografować z odległości około 40cm.

Witek

Radek

Przemo

Jurek

Witek - ujęcie drugie

Boguś

Miłosz

POZDROWIENIA DLA ŚWIETLICY!