poniedziałek, 27 lutego 2012

...przerywnik nr. 2 - wyzwoliciele...

Niewielki obelisk w Parku Gustawa Manitiusa, dawniej Park Zwycięstwa.

ps. oglądam właśnie teatr telewizji na żywo. Fronczewski i Pszoniak.
Są naprawdę świetni. Wzruszają i bawią.
Dlatego dziś przerywnik.
Wyzwolicielski.
Przerywnik.
W hotelu.

sobota, 25 lutego 2012

Dwie gitary i Leszek

Dzisiaj przepuściłem pierwszą rolkę filmu przez mój stary miechowiec 6x9.
Dzięki Miłoszowi który pożyczył mi redukcję statywową z 3/4 na ćwierć cala.
Wcześniej od Witka dostałem rollkasetę którą z kolei naprawił mi Jacek... :)
Dziękuję Wam chłopaki.
No i okazało się że nie wiadomo jak liczyć numerki w okienku rollkasety.
Pierwszy filmy poszedł że tak powiem z dużą dozą niepewności.
Okazało się że ta kaseta ma podgląd w miejscu w którym są cyferki
dla formatu 6x4,5, krótko mówiąc na moim pierwszym filmie z tego aparatu
mam elegancko ponakładane klatki :)
Następnym razem już będę wiedział jak kręcić filmem.
Mimo wszystko chciałbym Wam dzisiaj pokazać dwa kawałki taśmy z pierwszej rolki :)

...dla mnie to ma urok pierwszej niewiadomej przygody...
Fascynująca jest ilość czynności koniecznych do wykonania zdjęcia takim aparatem.
Mam nadzieję że niczego nie pominąłem:
  • ustawić czas T i otworzyć migawkę
  • otworzyć maksymalnie przysłonę
  • skadrować i ustawić ostrość (najlepiej przy pomocy lupki)
  • zamknąć migawkę
  • wyjąć matówkę
  • założyć rolkasetę
  • zmierzyć światło
  • ustawić czas i przysłonę
  • naciągnąć migawkę
  • wyjąć szyberek z rollkasety
  • nacisnąć na spust
  • zasunąć szyberek
  • przewinąć film na kolejną klatkę
  • i od nowa :)


Post o moim "nowym" starym miechowcu.

piątek, 24 lutego 2012

Trzy z jednego


Wczoraj krótką chwilkę przed odjazdem pociągu
ze stacji Jelenia Góra
słońce pięknie podświetliło peron.
Wyjąłem aparat z torby
nacisnąłem na spust...
Dziś trzy foty z jednej klatki.
Bardzo spodobała mi się budka telefoniczna,
pochodząca chyba jeszcze z lat siedemdziesiątych

Nurt fotografii peronowej :)




"Klatka matka"
 

środa, 22 lutego 2012

Keep moving

Podróżowanie jest rzeczą konieczną, że nawiążę do starożytnych.
Siedzę właśnie w pociągu, jadę z rodziną do domu.
Wszyscy pogrążyli się w lekturze.
a ja…?
…lubię ten stan,
ten stan ducha gdy patrzę przez okno, a za nim krajobraz dość leniwie ucieka.
Zastanawiam się na przykład jak żyje ta pani wyglądająca przez okno by sprawdzić czy
z przejeżdżającym pociągiem jest wszystko OK.
Ciekawe czy układa się jej w życiu, praca dość specyficzna.
Czy mąż pije? …a może nie i wszystko jest super, a dzieci studiują w wielkim mieście.
Fascynujące są małe zupełnie popisane i „zasprejowane” przystanki w szczerym polu albo w lesie.
Analiza napisów może dostarczyć sporej dawki wiedzy o stosunkach społecznych na danym terenie.
Być może przy odrobinie wyobraźni analiza napisów na takich przystankach
mogłaby posłużyć za kanwę scenariusza filmu, nie koniecznie o zabarwieniu społecznym.
Podobno JK Rawling na pomysł napisania sagi o Harrym wpadła jadąc pociągiem.
Wydawałoby się że to zwykłe przemieszczanie się, 
wektorowa zmiana położenia z punktu A do punktu B.
W podróżowaniu nawet na krótkie dystanse jest jednak coś symbolicznego.
Jednym z moich ulubionych sytuacji w słynnej historii o Hobbitach i Pierścieniu
jest moment w którym niezrównany Samwise Gamgee przystanął, zawahał się
i powiedział coś w stylu „ Jeszcze krok i będę dalej od domu niż kiedykolwiek przedtem”
Pociąg zatrzymał się na kolejnej stacji, ruszył.
Niesamowita jest myśl że mija się tysiące życiorysów, tematów
które pewnie wcale nie czekają na odkrycie.
Być może nawet wolały by nigdy nie zostać odkryte.
Zejdźmy jednak z torów.
Znalazłem kilka dni temu zdjęcie które  zrobiłem na jakimś lotnisku, nie pamiętam niestety którym.
Klimat zupełnie odmienny, historie siedzące przy barze też zupełnie inne,
ale to ta sama podróż niezależnie od środka lokomocji.
Pamiętacie film Konwój? Film drogi. (grały w nim gwiazdy więc tani nie mógł być... ;)
W którymś momencie tworzy się długaśny konwój ciężarówek najrozmaitszych typów.
Pierwszy jedzie oczywiście Rubber Duck który spytany jakie jest przesłanie konwoju
i dlaczego wszyscy jadą za nim, powiedział że on po prostu jedzie jako pierwszy. :)
Melissa: But they're all following you.
Rubber Duck: [looks at Melissa then road] No, they ain't. I'm just in front of them.

Jeszcze lepszy tekst (szczególnie w kontekście podróży) pada gdy asystent gubernatora pyta Gumową Kaczkę o to czy konwój jest jakimś rodzajem protestu i jaki jest właściwie jego cel.
Duck z niezmąconym spokojem odpowiada że celem konwoju jest być w ruchu.
Chuck Arnoldi: We'd like to know, is this convoy some sort of protest demonstration?
And if it is, what's its purpose?

Rubber Duck: Purpose of a convoy is to keep movin'.
O to chyba w ogóle chodzi. By być w ruchu.

Takie to myśli pałętały mi się po głowie kawałek za Wałbrzychem.
Już jakiś czas temu zjechaliśmy z gór, na polach ani śladu śniegu nie licząc kałuż.
Ziemia pewnie zaczyna pachnieć wiosną…


Na żywo z pociągu pisał do was, Wasz niestrudzony reporter Raf.
:)

Panoramka z Wang

Dziś na szybko bo trzeba się pakować.
Wyczerpałem limit na blue-connect i internet mam woooooolny, na granicy nie działania...
Poniżej przyjemny widoczek zrobiony z pod Kościoła Wang.
Tym razem użyłem nie NEXa  a SLT A65 z 18-55 oraz trybu sweep panorama.
Pozdrówka!

...szkoda że czas już wracać ...

wtorek, 21 lutego 2012

Dwa widoki Śnieżki


Przepięknie było dziś w Karpaczu.
Słońce i około zera, albo lekko poniżej.
Nie miałem zbyt wiele czasu na fotografowanie.
W przerwach śmigania na dętce pstrykałem szczyt a może raczej „czubaszek” Śnieżki
bo powietrze było czyste i rześkie, tak ze przez moment wydawało mi się
że wystarczy się dobrze odbić żeby dolecieć na szczyt królowej Sudetów.
Widoczność była nieziemska.
Poniżej dwie fotki zrobione NEXem 7 z obiektywem 55-210mm,
(Jestem pod wrażeniem jakości teko obiektywu)
mocno (bardzo) wykadrowane (fajnie jest mieć 24 miliony pikseli)




 .................................................................................................................................................
....ale jeszcze troszkę i wydarzy się taki cud!
(jeszcze troszeczkę)

NEX 5 + 18-55

poniedziałek, 20 lutego 2012

Nad Płomnicą

Dzisiaj wariacje na temat śniegu.
Zwłaszcza że wszystko wskazuje na to że niedługo może go już nie być.
Przyznam się szczerze że nie będę jakoś specjalnie za nim tęsknił.
Foty zrobiłem dziś (a właściwie wczoraj) wieczorem, spacerując wzdłuż Łomnicy.



 NEX 7 + 16mm +nasadka szerokokątna

niedziela, 19 lutego 2012

Chmury nad Śnieżką

Właściwie nie trzeba komentarza.
Chmury to nieziemskie zjawisko.
...a chmury w górach to już w ogóle...
Gdzieś tam za tym kłębowiskiem jest Śnieżka.

NEX7 + 55-210mm

sobota, 18 lutego 2012

Cat (not Stevens)

Nadal jestem w Karpaczu.
Zdjęcie nie będzie jednak z dziś, ponieważ pogoda jest do kitu.
Krótko mówiąc przez sporą część część dnia padał deszcz...
Dzisiaj więc wystąpi przed Państwem z niezwykle natchnioną miną kot Dexter.
Wygląda troszkę jakby miał deklamować coś w stylu "Ody do młodości"
Zdjęcie ustrzelone nexową pięćdziesiątką jeden osiem.
Natomiast sponsorem wieczoru jest Porzeczkówka z Lublina. :)

NEX 7 + E50/1,8 @ f2 ISO 1600

piątek, 17 lutego 2012

Karkonoski wieczór...

...i nagle bez żadnego ostrzeżenia nadeszła noc.
Przyszła, zaciemniła pewne sprawy, otwarła drzwi marzeniom sennym.
Cóż tak bywa.
Jedno jest pewne:
Widok zza mojego okna, i szklanka Jacka Danielsa
See You Tomorrow !
 ...a potem pomyślałem sobie że przecież potoki zamarzły
....

czwartek, 16 lutego 2012

Biel?

Z cyklu "Ilustracje do tekstów piosenek"
Pochwyciłem ten kadr gdzieś za Wałbrzychem.
Uchwycony oczywiście przez szybę pociągu.
Wczoraj pogoda była taka sobie, ciągłe opady śniegu.
Na moment jednak wyszło lekko tylko zamglone słońce,
rysując piękny i delikatny jak akwarela cień.


To biel jest może najpiękniejszą z barw
Gdy nocą spod Księżyca rzęs
Płynie na łąki pierwszy śnieg
Nim igliwia sierść poczuje szron
Nim świt usłyszy dzwonki sań
I znajdzie pierwszy ślad

Ty spójrz na biel, na nieobjętą biel
Jej moc, jej blask podpowie Ci
Że biel to Bóg, bezkres, bez czas
Podziwiaj ją, bo jest
Bo jesteś 

Marcin Kydryński

NEX 7 + Zeiss 24/1,8

środa, 15 lutego 2012

Mokry lutowy poranek

Na kolejowym szlaku, fota "zdziś"strzelona po siódmej rano.
Oczywiście NEX7 z Zeissem w akcj.
Mam nadzieje że coś niecoś z mojego zamysłu widać bo nadal jadę, a słońce niemiłosiernie oślepia mi ekran :)
Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich czytelników szczególnie z frakcji "Zbirów" :)

Nocny tramwaj

Nocnym tramwajem wiozę cię
puste przystanki - żaden nasz
każdym neonem mówisz - nie
przestałaś płakać
sypią się iskry - tramwaj gna

przeczekajmy tutaj noc
(tutaj noc)
dzień zatrzyma tramwaj ten
(tramwaj ten)
elektrycznie krzyczę - chciej
ocal nas

nocnym tramwajem porwę cię
na pętlę samą
po tych ciemnościach może być
już tylko jaśniej

przeczekajmy tutaj noc
(tutaj noc)
dzień zatrzyma tramwaj ten
(tramwaj ten)
elektrycznie krzyczę - chciej
ocal nas

przeczekajmy tutaj noc
(tutaj noc)
dzień zatrzyma tramwaj ten
(tramwaj ten)
elektrycznie krzyczę - chciej
ocal nas...

Grzegorz Ciechowski


wtorek, 14 lutego 2012

Kórnik

Dzisiaj skromne, ale bardzo kolorowe zdjęcie. :)
Czasami pokazuję zdjęcia z różnych, pięknych, dość odległych stron świata.
Dzisiaj skromne zdjęcie z kurnika...
upss...
przepraszam...
... z Kórnika.
Dociekliwi znajdą szczegóły w internecie.
Muszę jednak powiedzieć że gdybyście trafili w Wielkopolskie strony
to Zamek Kórnik jest obowiązkowym punktem zwiedzania.
Dzisiejsza fota powstała przy okazji warsztatów fotograficznych
które prowadziłem w tych malowniczych okolicznościach przyrody.

A900 + 24-105, 30s @ f11, ISO200
2009

poniedziałek, 13 lutego 2012

Para

Lubię pociągi, lubię kolej.
W Poznaniu od czasu do czasu pojawia się ekstra pociąg.
Mowa oczywiście o tzw Maltance która normalnie jest spalinowa
ale od czasu do czasu śmiga pod parą.
Piękna rzecz.

A700 + 16-105 + DRO


niedziela, 12 lutego 2012

Mija rok...

…mija rok odkąd odkładam kawałki siebie na pawlacz.
Myślę o tym jak o czymś dość niezwykłym dla mnie
bo jest to swoiste porządkowanie rzeczywistości.
Porządkowanie nie jest moją domeną.
Bałagan raczej - to moje ja.
Mało chyba jest bardziej nieuporządkowanych ludzi.
Zwykle coś zaczynam i nie kończę.
Jak rok temu zakładałem tego bloga myślałem że to będzie taki mały eksperyment.
Ciągnę go jeszcze, nie wiem jak długo.
Pamiętam jak byłem nastolatkiem pisałem wiersze, potem pisałem piosenki,
potem zapaliłem się do fotografii.
Nie wiedziałem absolutnie co jest dla mnie ważniejsze.
Pamiętam też że byłem wtedy całkowicie opanowany przez prozę i pezję Steda.
Chciałem być jak on.
Człowiek Nikt.
Okazało się jednak że chyba wolę fotografować.
Zobaczyłem kilka miejsc w lesie między Czarnkowem a Gorajem
które koniecznie chciałem utrwalić.
Z czasem w fotografii urzekło mnie to swoiste połączenie techniki i sztuki,
co prawda przez małe "sz" ale zawsze.
Pamiętam jak wtedy mój Przyjaciel Arek powiedział żebym został takim Stedem z aparatem.

Pamiętam jak zrobiliśmy wspólną wystawę w Czarnkowie.
"Soul for sale" taki był tytuł.
Dziś bym lepszego nie wymyślił mimo że wtedy byłem dość zakręconym i zakompleksionym głupcem.
Arek i ja, no i FED 5B
Słynne łąki nadnoteckie, czyli coś jakby Cudne Manowce

ps. Serdecznie pozdrawiam wszystkich Pawlaczowych szperaczy. Dziękuję że tu zaglądacie.

edit:
ps2. Whitney Houston [']['][']

sobota, 11 lutego 2012

Dziekania

Warszawa.
Dziekania,
urocza uliczka przytulona do Katedry św Jana.
Wiatr właśnie zwiał śnieg z Jej dachu.
...i scena nabrała klimatu.

DSC HX5V



piątek, 10 lutego 2012

Ścieżka

A droga wiedzie w przód i w przód
Choć zaczęła się tuż za progiem –
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią – tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad –
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? – rzec nie mogę.

JRR Tolkien



środa, 8 lutego 2012

Las nad morzem i jeziorem

Jest parę takich miejsc w Polsce.
To konkretnie, baaaardzo lubię.
Wąski pasek między wodą a wodą.
Między morzem a jeziorem.
Jest tam jakiś taki spokój.
Są miejsca gdzie las jest jakiś taki niewyeksploatowany.
Nie zadeptany.
Aż Się chce położyć i słuchać fal i szumu sosen.
Z jednej strony szum trzcin, z drugiej szum fal.
Sto metrów szerokości...
Się wtedy nie ma nic lepszego do roboty.
Się ma wrażenie że reszta świata nie istnieje.
Że jest tylko tu i teraz.
Nic poza tym.
Się leży, się wdycha najcudowniejsze powietrze na świecie...
Z pewnością to jest miejsce gdzie nie myśli się o pierdołach.
Takich na przykład jak szumy srumy, matryce sryce.
Się tylko cieszy że ma cokolwiek, jakikolwiek aparat do fotografowania.
Się naciska na spust, Się cieszy.
Się nie myśli.
Bo w sumie chodzi tylko o zatrzymanie paru wspomnień.
..............................................................................................
Przydałoby się jeszcze coś do zapisywania zapachów.

NEX5 plus szesnastka

wtorek, 7 lutego 2012

Wiatr hulał

W Baveno wiatr hulał i fale podsycał.
I krople pluskały w soczewkach...
:)
A100 + 11-18
o roku ów 2007
Pozdrowienia dla Szabli

poniedziałek, 6 lutego 2012

Pola

W styczniu byłem w Gorzowie.
Jadąc pociągiem nie mogłem się nadziwić zieloności pól.
Teraz mamy bardzo zimny luty, a za nami wyjątkowo ciepły styczeń..
..............................................................................................................

Zapach mokrej ziemi.
Chlupot błota pod podeszwami.
Szum suchych traw na miedzach
Wiatr na policzkach
Odgłosy Czajek
Wierzby i brzozy białe
Tropy saren
Oddech ogromnych łąk
Bicie serca
Pamięć...
...chyba


gdzieś między Wronkami a Krzyżem
Styczeń 2012

Zdjęcie zrobione przez okno pociągu. NEX 7 + 24/1,8

niedziela, 5 lutego 2012

Autoportret w kuchni

Dziś kolejny autoportret.
Taki bardziej techniczny, zrobiłem go bawiąc się NEXem 7 z Sonnarem 24mm f/1.8
Od pełnego otworu przysłony jest naprawdę ostry i kontrastowy.
Piękna rzecz, niestety kosztowna.

NEX 7 +Zeiss Sonnar 24mm/1,8 @ f1,8
tryb High Contrast B&W

Wycinek z górnego zdjęcia

ps. Drugiego lutego zamieściłem zdjęcie trzech przyjaciół strzelone w łazience,
wczoraj był portret Tomka Kuchara który zrobiłem przy świetle z przygodnej reklamy,
dziś mój autoportret przy oświetleniu kuchennym.
Różne rodzaje i źródła światła mogą być ciekawe :)


sobota, 4 lutego 2012

Tomek

Myślę że łażąc z aparatem warto rozglądać się za każdym rodzajem światła.
Szczególnie nocą, nie ma co od razu włączać lampę błyskową.
Dzisiejsze zdjęcie zrobiłem właśnie nocą.
To był Wrocław, okolice rynku, albo i sam Rynek.
Źródłem światła była jakaś reklama.
To był rok 2006, czas PlayStation2 Rally Team.
Krótko mówiąc Tomek Kuchar.
Niezwykle sympatyczny człowiek.
Tomek, gdybyś tu kiedyś trafił to serdecznie pozdrawiam!

A100 + 50mm/1,4

piątek, 3 lutego 2012

Fale na Maggiore

Dziś wygrzebałem z dyskowych czeluści, ładny słoneczny obrazek.
Tak na przekór temperaturze za oknem :)
To był początek września 2007.
Lago Maggiore.
Baveno.
A100 + 11-18mm

czwartek, 2 lutego 2012

Los tres amigos

Zdjęcie z wczoraj :)
Czyli niemal na żywo z pokoju 326 w hotelu Ibis.
W rolach głównych:
Radzio -  F828
JuniorX  - Xperia
i ja :)  - NEX 7
Nie ma to jak długie nocne dyskusje o fotografii.
No i piękne oświetlenie w łazience.
Dzięki koledzy za wizytę :)

NEX 7 + 24/1.8