środa, 2 stycznia 2019

Najbardziej zwyczajna w życiu rzecz

Po piętnastej próbie wyszedł mi dobry początek zdania:
"Najbardziej zwyczajna w życiu rzecz to ulotność chwili, najpiękniejszą cechą fotografii jest możliwość zatrzymania tejże chwili"
To dobra myśl na początek roku.
Początek roku to taki specyficzny czas, gdy wydaje nam się, że zmiana kartki w kalendarzu z grudnia na styczeń coś zmienia.
Tak, w okłamywaniu się jesteśmy mistrzami.
Potrzebujemy punktów na linii czasu, na których gremialnie umawiamy się na zmiany.
To jest troszkę jak z graniem w totka... do momentu losowania każdy gracz jest milionerem.
Każdy może wyobrażać sobie co zrobi z tą furą pieniędzy.
W Sylwestra, każdy może sobie wyobrażać jak wielkich rzeczy dokona w nadchodzącym roku..
Z reguły pierwsze dwa tygodnie redukują marzenia do poziomu codzienności...
Nie mówię tu o wybitnych osobistościach które co postanowią to zrobią,
mówię o zwykłych ludziach, jak ja na przykład... ja.
Piszę to drugiego stycznia... a to znaczy, że nie straciłem najbliższych dwóch tygodni na oszukiwaniu się,
że zmienię mnóstwo rzeczy, że za dwanaście miesięcy zobaczę nową, lepszą wersję siebie... wyjątkową, unikalną.
Mam tylko nadzieję, że nadal będą mnie zachwycać proste rzeczy,
złoty połysk słońca na bruku, lśniące szyny, bycie w drodze, fotografowanie...
...muzyka w słuchawkach.
A7R + apeesowa szesnastka Sony
(pełen kadr)

2 komentarze:

  1. (...)Mam tylko nadzieję, że nadal będą mnie zachwycać proste rzeczy (...) czego Tobie i sobie szczerze życzę zaglądając tu co jakiś czas.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis. Wszystkiego dobrego życzę i dużo satysfakcjonujących ujęć! :-)
    S.K.

    OdpowiedzUsuń