poniedziałek, 5 grudnia 2011

Wąskotorówka

Od czasu do czasu, można przejechać się w Poznaniu
słynną dziecięcą kolejką wąskotorową Maltanka  "pod parą"
Normalnie taki mini skład ciągnie mini spalinówka.

Poniżej trzy ujęcia na Maltankę, Zrobiłem je cztery lata temu.
Zatęskniłem za latem...  :)




niedziela, 4 grudnia 2011

Fotograf poszukujący...

Od tygodnia jestem fotografem poszukującym…
Tak dokładnie to… poszukuje rollkasety do mojego nowego aparatu.
Otóż nabyłem ostatnio drogą kupna aparat 6x9, z matówką, miechem, przesuwami…
Kiedyś już miałem sprzęt w tym stylu, bardzo podoba mi się jego „kompaktowość”
Po złożeniu jest mniejszy od dowolnej lustrzanki małoobrazkowej…
…no może poza Olympusami OM :)

Matówka to po prostu zmatowione szkło,
ale jest jakaś magia w oglądaniu świata do góry nogami.
Aparat nie ma żadnych oznaczeń firmowych, oczywiście poza obiektywem i migawką.
Sądzę że może pochodzić z końca lat trzydziestych, ubiegłego wieku.
Pewien jednak nie jestem.
Muszę się pochwalić że ostatnio udało mi się kupić jeszcze Lunasixa 3 firmy Gossen.
To kolejna rzecz którą kiedyś miałem, a teraz wróciłem do niej przez sentyment…
Wracając do sedna, aparat jest mniej więcej na chodzie…
…a zatem ktokolwiek widział, ktokolwiek słyszał o rollkasecie
  na film 120 ( w rozsądnej cenie :)
) proszony jest o kontakt.




Dwa małe-wielkie aparaty.
Maszyna 6x9 jak na swój spory format po złożeniu jest naprawdę maleńka.

sobota, 3 grudnia 2011

Krótki spacer z NEXem 7

Kilka dni temu poszedłem sobie na spacer z NEXem 7
oraz nowym obiektywem E 50mm/1.8 OSS.
Musze powiedzieć że to całkiem fajowski zestaw.
Zresztą zdjęcia do dwóch poprzednich postów również zrobiłem takim zestawem.
Gdy półtora roku temu zacząłem fotografować NEXami
pewną chwilkę zajęło mi przyzwyczajenie się do braku wizjera.
Teraz muszę się przyzwyczaić....     że go mam :)
Korpus jest świetny, nie mniej fajny jest stabilizowany obiektyw 50mm.
Bardzo przyjemnie się używa taki zestaw.
Wysokie ISO jest na niezłym poziomie.
W sumie dość swobodnie można fotografować, spacerując nocą po mieście...
Żałuję tylko że na razie nie mam w mojej torbie E 24/1.8 Zeissa…
Sądzę że już wkrótce będę mógł wrzucić troszkę samplowych fotek z pięćdziesiątki i dwudziestki czwórki. :)




piątek, 2 grudnia 2011

Monument

Pomniki są różne, jedne bardziej symboliczne inne bardziej dosłowne.
Na mnie duże wrażenie zrobił pomnik Kobiet Drugiej Wojny Światowej na Londyńskim Whitehall.
Prosty blok, a na nim 17 odlanych z brązu uniformów kobiecych.
Ubrania żołnierskie, stroje robocze, ubiór spawacza, czy może bardziej spawarki,
zwyczajne damskie ubrania.
Wszystkie wiszą na wieszakach.
Kobiety odeszły, na zawsze.
Lecz wcześniej odeszli mężczyźni, na front.
Kobiety zajęły ich miejsce w fabrykach, stanęły ramię w ramię w mundurach, leczyły ich rany…
Prosta forma, wstrząsająca wymowa…
The Women Of World War II

czwartek, 1 grudnia 2011

Słowiki

Zdjęcia z wczoraj.
O Poznańskich Słowikach słyszał chyba każdy.
Nie jestem rodowitym Poznaniakiem (nieustannie czuję się Czarnkowianinem)
ale odkąd pamiętam w lepszym lub gorszym stanie neon naprzeciwko Zamku przyciągał mój wzrok.
Był też taki czas że zupełnie nie dział, ale od kilku lat znowu cieszy oczy pełnią swoich barw.
Dla mnie to jeden z symboli Poznania.
W sumie jak po chwili namysłu to słowiki najbardziej to..
kojarzą mi się z majowymi i czerwcowymi nocami kiedy miałem szesnaście lat, jeździłem pod namiot...
Darły sie w niebogłosy :):):)


Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać przed strzeleniem tego czegoś...  :)
 Nie wiem kompletnie dlaczego ale troszkę mi się skojarzył powyższy obrazek z Leśmianem:
....
Ty przychodzisz jak noc majowa...
Biała noc, noc uśpiona w jaśminie...
I jaśminem pachną twe słowa...
I księżycem sen srebrny płynie...
Kocham cię...

Kultura i nauka w kolorze danaturatu

Zdjęcie z ostatniego poniedziałku, pałac kultury podlany denaturatem jak za swoich najlepszych lat :)
Kolor świateł jest dość „odjechany”, wygląda to dość kosmicznie,
jeszcze bardziej odrealnia ten nierealny budynek...


środa, 30 listopada 2011

KaeSKa

Czasami zdarza mi się podróżować autobusem.
Całe szczęście niezbyt często…
Najczęściej jest to mniej lub bardziej wstrząsające przeżycie.
Z reguły totalne przepełnienie i duchota.
Poniżej dość nietypowe ujęcie na autobus KaeSKa.
Pusty… jak zwykle brudny, ale pusty.
  Vive la kolej  :)