niedziela, 29 czerwca 2014

Jeszcze jeden Kazimierz

Jeszcze jedno, nieco mniej typowe, choć bardzo kolorowe ujęcie Kazimierza... zresztą Dolnego...
...oczywiście nad Wisłą :)

Zestaw który ostatnio bardzo lubię
A7 + 10-18/4
:)

Popołudnie w Poznaniu.

Wczorajsze popołudnie w centrum Poznania.
Pięćdziesiąt osiem lat temu też było bardzo ciepło, słonecznie.
Atmosfera była jednak zupełnie inna.
Wczoraj atmosfera sielanki i wolności, wtedy napięcia i walki.
O co walczyli robotnicy?
Zwyczajnie o chleb, o warunki pracy, o lepszą organizację pracy, o aresztowanych kolegów...
Dziś bardzo chętnie przy okazji obchodów wypadków Poznańskich
mówi się że robotnicy wyszli na ulicę w imię Boga - Honoru - Ojczyzny.
Jednak gdy zagłębić się choć odrobinę w materiały źródłowe,
okazuje się że trudno znaleźć zdjęcia z innymi transparentami niż "Żądamy chleba"...
Chodziło o warunki życiowe, o godny byt, o chleb dla swoich dzieci...
Politycy lubią dodawać do takich historii górnolotne epitety,
rzeczywistość bywa jednak znacznie bardziej prozaiczna...
Tak czy inaczej trzeba pamiętać.
...a wczoraj?
Spacerowałem z synem,
życie toczyło się własnym tempem,
ludzie śmiali się, spacerowali, czytali,
cieszyli się pierwszą wakacyjną niedzielą.

Wieczorem pod krzyżami które upamiętniają robotnicze protesty w Poznaniu
zebrali się kibice Lecha oddać hołd robotnikom z czerwca 1956 roku.
Jakiś czas potem słońce zaszło....
Dzisiaj wstało.
...i tak dalej....
...i tak dalej...











sobota, 28 czerwca 2014

Dziewczyna i pies

Jeszce jedno z warsztatów w Bristolu.
Zrobiłem je gdzieś z boku, tak by  nie przeszkadzać uczestnikom.

A7 +1.8/55

...bywały imprezy...

Bywały kiedyś imprezy...
Ta akurat odbywała się w apartamencie Paderewskiego w Bristolu.

...a tak serio to fotki strzelone na szybko w czasie warsztatów Sony Academy.


A7 + 10-18/4

czwartek, 26 czerwca 2014

Pięć typowych ujęć

To naprawdę urocze miejsce, mam nadzieję jeszcze tam wrócić.
Dziś do porannej kawy:
Pięć typowych ujęć Kazimierza Dolnego.



 RX10
 A7 + 10-18/4
A7 + 24-70

środa, 25 czerwca 2014

"...to nie wypad na weekend"

Jak mawiał poeta z Bydgoszczy:
"Sięganie dna to nie jest wypad na weekend"
To krótkie zdanie zajaśniało w mojej głowie jak piorun, jak przebłysk prawdy absolutnej.
...słowa proste ale dobitne jak haiku.
Tak jest, tak jest z pewnością.
Jest jeszcze jeden pewnik.
Ulotnością są też na pewno chmury i po nich zawsze przychodzi słońce.
Jak mawiał inny poeta:
Wszystko przemija nawet najdłuższa żmija...
:)
Bydgoszcz, bulwar nad Brdą


Wisła nieopodal Kazimierza Dolnego
A7 + winieta SEL55-210 :)

wtorek, 24 czerwca 2014