sobota, 9 sierpnia 2014

Smart

Dziś niemal wszystko jest określane jako "smart"... smartwatch, smart TV,
jest nawet samochód Smart :)

...jednak nazywanie wszystkiego co się da słowem SMART, to nie jest wynalazek dzisiejszych czasów.
Poniżej reklama z US Camera z lutego 1968 roku (mam ten egzemplarz)
No i jeszcze ciekawe sformułowanie z tekstu reklamy: "Practically foolproof" :)
W starych gazetach reklamy i ogłoszenia to najciekawsze działy.


piątek, 8 sierpnia 2014

Kolejne znalezisko...

Gdzieś pod koniec lat dziewięćdziesiątych miałem fajny aparat,
rzekłbym nawet że wypasiony.
Wydawał mi się cudem techniki i miniaturyzacji.
Wyzwalał chęć fotografowania i eksperymentowania.
Tę chęć dość skutecznie studziły pustki w moim portfelu.
Koszt eksploatacji był wysoki.
Druga rzecz... to chyba jednak wtedy nie dojrzałem do takiego sprzętu.
Za młody byłem i za głupi.
Co to było??
Voigtländer Bessa RF, aparat z drugiej połowy lat trzydziestych.
Miał wszystko co trzeba... format 6x9, dalmierz(!), skalę głębi ostrości,
przyzwoity obiektyw (Heliar 105/3,5), mieścił się w kieszeni...
Byłem wtedy przyzwyczajony do lustrzanek i jakoś nie mogłem ogarnąć wizjera lunetkowego.
Poza tym był naprawdę fajny.
Niewiele filmów przepuściłem przez ten sprzęt...
zresztą pewnie jak zwykle potrzebowałem pieniędzy.
Krótko mówiąc...
...sprzedałem go po dość krótkim czasie.
Dzięki nowemu właścicielowi aparat dostał drugie życie.
Posłużył do wykonania pięknych zdjęć.
Na przełomie wieków nieżyjący już niestety Irek Zjeżdżałka wykonał nim "Mały atlas mojego miasta".
Gdy poszedłem na wernisaż byłem w lekkim szoku że Irek pokazał styki 6x9.
Zresztą nie do końca rozumiałem wtedy taki rodzaj "elementarnego" dokumentu.
Cóż do pewnych rzeczy chyba musiałem dojrzeć...
Dziś w czasie porządkowania rzeczy w garażu znalazłem styk jednej rolki
i odbitkę jednej klatki z tej Bessy...
Specyficzny , nostalgiczny, miękko ostry obraz z Heliara zupełnie bez powłok antyodblaskowych.
To znalezisko nastraja mnie sentymentalnie...

Voigtländer Bessa RF / Heliar 3.5/10.5 cm
(1936-1951)

czwartek, 7 sierpnia 2014

Zdjęcia z filmu

Kiedyś Oskar Bernack wpadł na pomysł by zrobić aparat na taśmę filmową...
..........................................................................................................................

Niedawno miałem okazję spędzić kilka dni z kamerą Sony AX100.
Jest to sprzęt nagrywający filmy w rozdzielczości 4K.
3840 x 2160 ( 8,29 mpix) to naprawdę sporo.
To co jeszcze wyróżnia te kamerę to matryca 1" - znana dobrze z aparatu RX100 mk III.
Postanowiłem przechwycić kilka klatek z klipów nakręconych  AX100.
Efekty troszkę mnie zaskoczyły, szczególnie po tym jak zobaczyłem spore wydruki
przygotowane przez Tomka Maciejewskiego.
Ponad osiem milionów pikseli przy umiarkowanej kompresji daje całkiem fajny obraz.
Być może faktycznie za jakiś czas będzie się po prostu kręciło film,
a zdjęcia będą klatkami z tego filmu :)
Poniżej kilka klatek zmniejszonych na potrzeby  bloga :)




Sony AX100

środa, 6 sierpnia 2014

...jakiś czas temu...

Dziś zdjęcie które znalazłem w czasie porządków w garażu....
Zobaczyłem je i rozwiązał się worek ze wspomnieniami.
Zrobiłem je gdzieś około 1991...
To był rok...
Łaziłem wtedy wszędzie z moim nowym aparatem, Zenitem ET
Udało mi się od kolegi kupić Jupitera 135/3.5
Chodziłem więc stale z założoną sto trzydziestką piątką,
aparat z tym obiektywem wyglądał bardzo profi... :)
Fotka to moje odbicie w lustrze i witrynie optyka na ulicy Kościuszki,
kawałek za domem kultury.
Piszę "za" bo szedłem od ulicy Przemysłowej... prawdopodobnie do Magdy :)
Pamiętam że gdzieś chyba w połowie lat osiemdziesiątych
z wielką pompą przemianowano ulice Przemysłową na Bolesława Bieruta...
Potem w 89 albo 90 cichcem zdjęto tablicę z Bierutem...
i przykręcono nowe tabliczki z nową - starą nazwą: ulica Przemysłowa....
Kupiłem sobie wtedy jakiegoś nołnejmowego walkmana.
Nieustannie słuchałem mnóstwo rzeczy...
Born in the USA, The Doors, Janis Joplin,
Cat Stevens, Marek Gałązka.... słuchałem z radia Trójkę i Czwórkę...
Nigdy nie zapomnę sygnału Trzech Kwadransów Jazzu i głosu Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego.
Dookoła wszystko się zmieniało, nasz kraj się zmieniał, wszystko było możliwe.
Nie myślałem wtedy jednak o sprawach wielkich, czy narodowych...
Myślałem  po prostu jak tu się wywinąć od wojska,
liczyły się przyjaźnie, miłość, muzyka...
Śpiewałem wtedy w zespole The Bengals..
W moim małym miasteczku nie czułem że świat nagle zaczął się szybciej kręcić
i nic już nie będzie takie samo...
Zenit ET + Jupiter 135/3.5

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

3 minuty

Dzisiaj dwa bardzo różne, choć podobne zdjęcia.
Te dwa kadry dzielą trzy minuty.
To kolejny dowód na to że słońce jest wszystkim.
Właściwie nic więcej nie trzeba.
Wystarczy tylko wybrać kierunek i kadr.
Charakter zdjęcia będzie zupełnie inny.
Zimny minimalizm... albo płynne srebro.


RX100 mk III

niedziela, 3 sierpnia 2014

Temat ten co zwykle :)

Najlepsze zajęcie w czasie jazdy pociągiem?
Oczywiście fotografowanie.
Przejechałem pociągiem wiele tysięcy mil.
...i nadal uwielbiam stać przy oknie i fotografować krajobrazy, ruch, korytarz, toaletę, okna
...wszystko :)
RX 100 mk III

piątek, 1 sierpnia 2014

Przypadek

Przypadek...
Przypadek odgrywa wielką rolę w życiu.
Często odgrywa wielką rolę w fotografii.
Czasami jest wpisany w idee.
Jak na przykład w fotografii otworkowej czy zabawach z fotografią natychmiastową...
Przypadek.
Być może nawet Jaśnie Pan Przypadek :)
Poniższe zdjęcie jest całkowicie dziełem przypadku... chciałem zrobić inne zdjęcie ale fale mną targały i powstało to...
:)

TX20