piątek, 8 lipca 2011

Urlop :)

Od poniedziałku jestem na urlopie,
nad morzem.
naszym :)

Tak na szybko, ujęcie z dzisiejszego wieczoru.
Zrobiłem je już po zachodzie słońca, wrzuciłem HDRa na maksa, czyli 6EV.
(oczywiście NEX5 z szesnastką i rybim okiem)
Drobne poprawki w PSie .


Kuter rybacki w Dąbkach

wtorek, 5 lipca 2011

Ulica?

To nie jest jakaś przesadnie szeroka ulica :)
Jest troszkę szersza od rozpiętości moich ramion.

Tokio, okolice Asakusa
 

poniedziałek, 4 lipca 2011

Fachowiec z Przysłopia

Ciąg dalszy historii z Zawoi.
Kilkanaście lat temu zrobiłem parę zdjęć do małego przewodnika
po jednym z przysiółków Zawoi czyli Przysłopiu.
Mój przyjaciel był tam nauczycielem.
Oprowadził mnie po terenie, dzięki czemu poznałem kilku ciekawych ludzi.
Na zdjęciu jest Pan który nadal wykonywał maselnice tradycyjną metodą.
Podobało mi się że kiedy go poprosiłem pokazał mi z dumą co robi.
Mam wielki szacunek dla takich osób.
Niestety nie znam nazwiska.
....Czasami żałuję że nie robiłem notatek,
czasami żałuję że nie przywiązywałem wagi do moich zdjęć.
..

Zdjęcie jest reprodukcją cyfrową odbitki 15x15cm.
Użyłem wtedy albo Yashici 124G Mat lub Rolleya Auto.



ps. przed chwilką znalazłem w internecie, ....na zdjęciu jest Józef Basiura, bednarz.


niedziela, 3 lipca 2011

Yuhasi :)

Juhasi - Zawoja

Tym razem zdjęcie sprzed kilkunastu lat.
Rzecz dzieje się w Zawoi na Hali Barankowej.
Trafiłem tam wędrując z moim Rolleiem i Yashicą Mat.
Na hali można było zobaczyć nieduży kierdel przyprowadzony do Zawoi
przez juhasów spod Zakopanego.
Jak widać siedzą oni przed chatką szumnie zwaną szałasem pasterskim.
Oprócz robienia oscypków i wypasania owiec,
juhasi trzymali w malutkiej zagrodzie wieprzka.
Sytuacja która tu widzicie została zarejestrowana na początku lipca.
Stojący po lewej mężczyzna to… kupiec wieprzka, przyszedł zobaczyć jak rośnie.
Transakcja miała być dobita w okolicach jesiennego redyku.
Stałem obok słuchałem ich rozmowę i…
…niewiele rozumiałem. 
To było piękne.
Nie udawane.
Prawdziwe.
Brzmiało jak echa przeszłości.
To nie była gwara dla turystów.
Wtedy właśnie za to pokochałem Zawoję, włócząc się po przysiółkach
można było spotkać autentycznych górali, słuchać melodii ich głosu.
Lepiej zrozumieć ze Najjaśniejsza Rzeczpospolita
nie jest monokulturowa i monojęzykowa.

Poniższe zdjęcie jest reprodukcją cyfrową odbitki.
To co może wydawać się odblaskiem lub zadymieniem negatywu
to po prostu dym z paleniska wewnątrz szałasu.
Oscypki były w nim robione bardzo tradycyjną metodą, nad otwartym ogniem.
Mam do tego zdjęcia stosunek emocjonalny,
mam nadzieję że Wam się też spodoba ten fragment rzeczywistości.
Zdjęcie zrobiłem albo Yashicą 124, albo Rolleiem Auto (TLR)

sobota, 2 lipca 2011

Teatr cieni

Zdjęcie zrobiłem w Dąbkach, dwa lata temu.
Pierwszy raz widziałem coś takiego.
W czasie słonecznej pogody, w jakieś dziesięć minut przyszła od morza mgła gęsta jak wata.
Widać było jak słońce próbuje się przebić, mgła była chyba tylko z pół godziny i...poszła sobie.

Mgłą + morze + tele = prosty kadr.

piątek, 1 lipca 2011

Jacek Mirkowski


Z cyklu podchwycone portrety przyjaciół.
Jacek, podpora fototeamu.
Zdjęcie nie pozowane, obiekt złapany w windzie,
gdzieś między dziewiątym a ósmym piętrem.
Jakieś dwa tygodnie temu.

ps. dziękuje Otisowi za fajne oświetlenie portretowe w windzie :)



Gama, fragmenty wybrane

Przy okazji trzech zdjęć szachownicy przyszło mi do głowy
że często staram się koncentrować na syntezie motywu,
na szczególe który może dużo powiedzieć o całości,
o czystej, przejrzystej kompozycji kadru,
o tym by widz od razu rozumiał intencje autora…
Nie wiem jak to ubrać w słowa, fragment pierwszy i drugi to czysta forma :)

prawie czerń i prawie biel…
Po odrzuceniu z tryptyku ostatniego ujęcia całość nabrałaby pełnej abstrakcyjności,
choć po dodaniu tytułu było by wiadomo co to kurde jest.
 
Szachownica to nie jest jednak jedyny wybryk niejednoznaczności detali…


 C
 Cis
Od F do D